I nawet zaczęłam kontury. MUSZĘ je zrobić do jutra, bo jeśli nie skończę w tym roku, to pewnie haft poleży do kolejnego BN.
*****
cecyliarodzinaidom - gdybyś słyszała, jak głowa św. Józefa ćwiczyła moją cierpliwość... dwa krzyżyki, zmiana koloru, krzyżyk, zmiana koloru, trzy krzyżyki, zmiana, znów dwa, jeden, ... Szkoda, że nie liczyłam, ile godzin jej poświęciłam.
Agatowe Pole - powyżej napisałam, jak mi się ostatni fragment dłużył... ale dobrze, że nie od niego zaczęłam, bo mogłabym się zniechęcić na starcie. Ważne, że to już za mną!
5 komentarze:
Już teraz wygląda pięknie :) Trzymam kciuki, abyś zdążyła :)
Pozdrawiam
Muito bonito este bordado!!!
Visite meu blog.
www.cantinhodasartess.blogspot.com
Pięknie wyszło.
Na pewno zdążysz przed końcem roku ;-)
pięknie !! BRAWO !
Piękny ten haft, nie krzyzykowałam od liceum, ale z daleka widac ile to pracy!
Prześlij komentarz