wtorek, 15 listopada 2011

Gwałtowne hamowanie

Wszystko wskazywało na to, że księżniczkę ukończę, choćby siłą rozpędu, w zeszły weekend. Ale plany swoją drogą, a życie swoją... Do dziś nie miałam igły w ręce. Liczę na najbliższy weekend, w końcu chcę wyhaftować jeszcze jedną, by nie była samotna.

*****

Otrzymałam przesyłkę od Ani. I muszę się pochwalić, co dostałam! Niestety, późna pora powrotu do domu z pracy nie sprzyja robieniu zdjęć... ciemno wszędzie. Światła chcę! Słońca!

Kubeczek jest super! Nie mogę się zdecydować, czy z niego korzystać (bo jest świetny i herbatka z niego miałaby swój klimat), czy też odstawić na półkę (bo ładne się prezentuje, no i szkoda byłoby go uszkodzić).



Pokrowiec na reklamówki póki co pusty, ale już niedługo... i woreczek z lawendą. Pachnie :)



Jeśli ktoś chce zobaczyć ładne zdjęcia, znacznie lepiej  pokazujące to, co otrzymałam, niech zajrzy do blogu Na Miotle.

*****

Dotarł do mnie wyczekiwany zeszyt, stworzony przez Michelle w ramach drugiej edycji Projektu Zeszyt.
Jest śliczny! Niektóre kartki są... same popatrzcie:















******

Miałam napisać jeszcze kilka słów o czapce (którą ostatnio sprułam i wciąż czeka na reaktywację) i o szaliku (który miał powstać po czapce, ale jakoś kolejność się odwróciła), ale ponieważ wpis się zrobił bardzo długi, to wkleję tylko zdjęcie. Stan wczorajszy.

2 komentarze:

  1. Kubek jest super:) Szlik bedzie cudny, śliczne kolory:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Kubek rzeczywiście cudowny.A zeszyt?Piękny!!!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń na zawsze